sobota, 6 września 2014

Wspomnienia...

Jakiś czas temu pisałam ze dręczy mnie jedno wspomnienie....
Pamiętasz mój wypadek. Wciąż myślę że to wydarzenie miało olbrzymi wpływ na moje życie, na to kim jestem i jakie mam podejście do życia.
Kilka tygodni temu przez przypadek znalazłam się na tej samej drodze, jechałam w tym samym kierunku, siedziałam na tym samym miejscu, słońce tak samo zachodziło. Nie wiem dlaczego kierowca zwolnił tak jak wtedy a ja patrzyłam w to samo miejsce,
Na moje szczęście tym razem droga była pusta, nic nie wyjechało z naprzeciwka prosto na nas... (nie wyskoczyło zza górki unosząc się w powietrzy, lecąc prosto na nas)
Ale wspomnienia potęguje dodatkowo ta piosenka, której słucham cały czas...


Za każdym razem powtarzam sobie co byłoby gdybym usiadła z przodu na miejscu pasażera?
Mam wielkie szczęście... Gdybym to zaproponowała... gdyby zaproponował to ktokolwiek z trójki pasażerów przecież już bym nie była w tym miejscu w którym jestem. Nie byłabym tym kim jestem.

Czy wiesz, że ten wypadek mnie zmienił? Czy wiesz o czym myślałam po wypadku? Skoro 4 osoby chciały abym to ja usiadła z przodu i nikt tego głośno nie powiedział to znaczy że jednak nie przyszedł czas na mnie, że jeszcze mam coś w życiu do zrobienia. Po tym wypadku nabrałam pewności siebie. Dlatego może w liceum byłam taką szarą myszką o której nikt nie pamięta a na studiach już byłam jedną z najaktywniejszych osób. (Wypadek przecież był zaraz po maturze).
Na studiach nie bałam się odezwać, nie bałam się zaryzykować, nie bałam się też jechać 180 km/h (przyznaję się kilka razy celowo ryzykowałam). Przecież musiał być jakiś powód dla którego mam teraz obie nogi. Na studiach wykorzystałam tą szansę. Myślę, że poza głupią jazdą ciut za szybko (dosłownie  3 razy) zrobiłam dużo więcej wartościowych rzeczy dla siebie i innych.  
Już tak nie ryzykuję, już staram się być znowu szarą myszką, nie wychylać się z tłumu, nie wyróżniać. Widząc jednak efekt moich działań mam wrażenie że to mi nie wychodzi.

Niestety czasami mam wrażenie że mój czas już minął, dostałam od życia szansę, którą wykorzystałam a teraz czas się "uspokoić". Czas zasiąść na ciepłej posadce i wieść spokojne życie, bez stresów i wyzwań, które odwracają moje życie do góry nogami. 

Myślisz że umiałabym tak? 

Ot tak na wspominki mnie wzięło bo znowu spać nie mogę....

eM

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz