piątek, 19 września 2014
Sprowadzona do pionu.. znowu
Ha Chyba trafiłam na prawdziwego przyjaciela bo nie dość że jeśli tego potrzebuję to jest dla mnie bardzo wyrozumiały ale potrafi też otwarcie i wprost powiedzieć mi prawdę w oczy. Owszem jest złośliwy, docina mi i za wszelką cenę chce pokazać jaki jest ważny, ale przy tym potrafi sprowadzić mnie na ziemię. Tak, nie raz dostałam od niego po głowie i zostałam sprowadzona do pionu, Tak, za co mu dziękuję.
Przykro mi... ale cóż.
Decydując się na powrót do pracy na stanowisko to na jakim jestem obiecałam sobie że nie będę się wychylać. Będę szeregowym pracownikiem, takim jak wszyscy inni. Będę średniakiem. Jednak czasami mój charakter bierze górę. Lubię wyzwania a nie prace za biurkiem, porywam się z motyką na słońce i zakładam że inni pójdą ze mną, niezależnie od tego czy tego chcą czy nie. Poza tym podobno od innych wymagam, a nie powinnam.
Dziś poszłam do przełożonego z propozycją rozszerzenia grupy klientów. Po jego minie widać było że znowu wyszłam przez szereg. NIE MOŻNA MIEĆ POMYSŁÓW JEŚLI TWÓJ PRZEŁOŻONY NIE WPADŁ NA NIE PIERWSZY!
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz