Te
wtorek, 23 września 2014
Dzisiaj moja kolej pisania
Nie jest zle, tydzien temu bylo duzo gorzej. Wpadlam chyba prawie na dno, zalamalam sie, chcialam rzucic wszystko i uciec. Ty i Ona pomoglyscie mi. Ty otworzylas oczy i pokazalas jak bedzie jak wroce a Ona powiedziala mi jak sobie radzic z tym co mi jest i dokladnie opisala stan w jakim sie znajdowalam. Stan zalamania, stan bezsilnosci i beznadziejnosci. Jak dlugo czlowiek moze tlamsic w sobie negatywne uczucia. jak radzic sobie z nimi jak je wyrzucic z siebie jak rozmawiac. Jestem prawie 40 latka a nie umiem rozmawiac o uczuciach nie umiem mowic o tym co mnie gruzie umiem jedynie je w sobie tlamsic i wybuchac wybuchac jak wulkan i niszczyc wszystko co mi stanie na drodze. Na szczescie nigdy nie jest za pozno na nauke tym bardziej jesli obok nas jest ta jedyna ukochana i kochajaca osoba. Osoba ktora chce nas wspierac a nie moze przebic sie przez mur ktory storzylismy. Bezradna i pelna obaw o przyszlosc osoba. Bo przeciez sa tez one male kochane i kochajace szkraby niewinne i niczego nie swiadome. Dobrze ze go mam i je tez i ze mam Ciebie i Ja i ze zrozumialam co sie dzieje i ze sie ucze wyrazac to co mnie gryzie, to czego pragne czego potrzebuje. Naucze sie i znowu bede szczesliwa jak nigdy. krok po kroku do szczescia.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz