poniedziałek, 30 listopada 2015

Podstawowe różnice między kobietą mężczyzną

Dotarło to do mnie wczoraj. Poczułam się jakbym odkryła przynajmniej Amerykę. Dziś jestem świadoma że jest to stara prawda.

1. Kobieta zajmuje się domem i dziećmi bo musi, to naturalne. Facet zajmuje się dziećmi dla swojej kobiety.
2. Jeśli facet wyjeżdża "za pracą" nie pyta żony czy sobie poradzi tylko kalkuluje ile jej kasy przelewać i jak często. Jeśli kobieta chce wyjechać w takim samym celu to nie dość ze mąż, to również najbliższe otoczenie napiętnuje ją. Facet przecież sobie nie poradzi. "Jak to, chcesz zostawić dzieci?"
3. Kobieta swoje cele, pasje, plany, marzenia musi zawiesić na kołku bo ktoś musi się dziećmi zajmować. Facet najpierw myśli o sobie bo go nie blokują dzieci.

Zadaj pytanie ojcu co najbardziej lubi jeść dziecko, jaką bajkę (nie w TV ale książkę) lubi najbardziej, jaki kolor lubi i jak ma na omie jego przyjaciel. Ojciec wiedzieć nie będzie. A matka do każdej odpowiedzi doda ci jeszcze fajną historyjkę z życia dziecka.

Szlag mnie trafił wczoraj jak do tego doszła.
Moje plany, kariera, marzenia zawiesiłam na kołku. Jestem strasznie przygnębiona i rozżalona. To nie fer!!


niedziela, 29 listopada 2015

Jest plan

Jest plan.
Własne ambicje muszę zawiesić na kołku na jakieś 5 lat. Teraz trzeba zainwestować w dzieciaki, nie tylko pieniądze ale przede wszystkim czas i siłę. Wierzę, że w przyszłości to zaowocuje, a wtedy ja wyjdę na plan pierwszy i spełnię swoje marzenie.

Jak do tego doszłam? Hmmm przez bezradność, brak wsparcia i pomocy  oraz złość na beznadziejność sytuacji.
Dzisiaj znalazłam ogłoszenie o naborze na bardzo fajne stanowisko. Rzecz ciekawa, rozwijająca, dobre zarobki. Jednym słowem wyzwanie. Problem w tym że praca daleko od mojego miejsca zamieszkania.
Żeby mieć pełen obraz sytuacji najpierw zapytałam męża co o tym myśli. Po chwili stało się jasne. Nie poradzi sobie beze mnie, nie poradzi sobie z dziećmi. Nie ma mowy o moim wyjeździe. Zaczęło mnie to zastanawiać. On jako facet nie miałby pewnie problemu z wyjazdem. Zacisnęłabym zęby i harowała jak wół. A ja jako kobieta mam siedzieć z dzieciakami i harować jako matka, sprzątaczka, opiekunka, kucharka, pielęgniarka i Bóg wie kto jeszcze.
Wkurzyłam się niesamowicie dodatkowo dlatego że cały dzisiejszy dzień miał wyglądać jak chciał mój mąż i mimo tego, ze mówiłam że nie mam na to ochoty on postawił na swoim nie biorąc pod uwagę moich słów.

Postanowienie mam takie że zaciskam zęby, poczekam aż dzieciaki będą bardziej samodzielne i spełnię swoje marzenie o własnym biznesie.

Mam nadzieje że to się nie skończy definytywnym zakończeniem bo żal do męża mam ogromny.
On ma swoją wymarzoną prace a mi się ciągle podcina ręce. Jako matka moim obowiązkiem jest zająć sie dziećmi, ob jako facet nie musi brać za to odpowiedzialności.