sobota, 13 września 2014

Kobiecy punkt widzenia

Tekst ten powinien być oznaczony +18 a przynajmniej to co siedzi w mojej głowie takie jest. Więc jeśli nie masz tyle lat to przerzuć internet na inny kanał.

Otóż dziś będzie o tym że nie tylko faceci oglądają się za dziewczynami i są wzrokowcami. Ja czasami też.
Zacznę od historii sprzed kilku miesięcy.... jechałam sobie samochodem (jako pasażer) mijaliśmy rowerzystę... rowerzysta miał strój kolarski... siedział sobie na rowerze... a strój... hmmm był dość mocno naciągnięty i pośladki widać było idealnie :) całą resztę sobie wyobraziła a potem w pracy nie mogłam się skupić jak przechodził obok mnie jakiś facet. Wyobraźnia działała na pełnych obrotach :)
Dziś za to (jak to ująć żeby za dużo nie powiedzieć ale wiadomo było o co chodzi? Dobra powiem jak było, może akurat nikt nie przeczyta). Tak więc dziś za to na treningu syna trener do ganiania dzieciaków używał pacek czy macek. Wygląda to jak połączenie malutkiej takiety tenisowej z rękawica bokserską. Niby nic ale jak włożył to coś za pas za plecy rączka tej packi idealnie przeszła przez środek ciała dzieląc tylną część ciała w miejscu gdzie powinna być podzielona. Wyglądało to... hmmm... bardzo...  (nie powiem jak bo się wstydzę)
Na myśl o rowerzyści i widząc tą packę z tyłu moją wyobraźnię znowu poniosło. Pewnie wyglądałam jak jakaś idiotka szczerząc się sama do siebie. Trudno. Ja miałam ubaw po pachy. Nawet teraz się szczerzę sama do siebie.
Co gorsza jeśli moja wyobraźnia nie przestanie robić mi takich numerów w poniedziałek znowu nie będę mogła się skupić. 

eM

PS jeśli się zdarzy że jakiś mruk to czyta to niech lepiej mi się przyzna

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz