Czy można ukraść pasję? Dla mnie tak. Jak? Robić to samo, zrobić kolo tego wielki szum, wciągnąć w to jeszcze kolejne osoby, które robią kolejny szum. Obrzydzić mi to totalnie a potem porzucić.
Tak właśnie, po raz kolejny zrobiła to pewna osoba. Wszystko czego dotknę, stworzę sama ciężką pracą, wiedzą i intuicją, zrobi tak samo korzystając z moich pomysłów i moich rad (o ja naiwna) a potem to porzuci to wszystko i a ja jak zwykle zostanę z pustką. Nie potrafię się już tym cieszyć. Nie potrafię już kontynuować czegoś, co zostało mi odebrane.
Nie wiem z czego to wypływa a ty wiesz?
