Ok, wczoraj spotykaliśmy Nowy rok przy "lampce" szamana, dziś świętowaliśmy przy "lampce" wina. Zazwyczaj po alkoholu jestem gadatliwa. Gdyby tylko ktoś chciał mnie o coś spytać pewnie powiedziałabym więcej niż bym chciała. Teraz mam ochotę napisać więcej, ale jeszcze jakies hamulce mi zostały (niestety).
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz