(wybaczcie ale znowu siedzę z lampką wina i kreatywność mnie ponosi...)
Otóż... a gdyby tak... stać się piękną, ponętną, atrakcyjną kobietą za którą oglądaliby się faceci... Wiem że to płytkie ale i ja czasami chciałabym poczuć się piękna... a przynajmniej atrakcyjna. Chciałabym, żeby ktoś się za mną oglądnął a nie traktował jak kumpelę.
Ok. przyznaje się do próżności. Mnie też to czasem dopada. Mimo, że lubię swoją koleżankę i uznaje wyższość jej wyglądu nad moim to coś jednak poczułam jak pewien ktoś obejrzał się za nią widocznie oczarowany jak przeszła koło niego w moich nowych okularach. Za mną już się tak nie obejrzał a szkoda.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz