czwartek, 22 stycznia 2015

Moje myśli zamknięte w karteczkach

Dziś nie mam siły na przemyślenia, na przelanie ich na papier, na sklecenie czegoś dobrego. Wszystko znowu się skumulowało, dopadło i mnie zdołowało. Tato w szpitalu, jutro będzie miał operację, powiedział że się boi (tato nigdy nie mówi takich rzeczy). Rozmawiałam z dziadkiem... powiedział że jeszcze żyje, ale już nie da rady. A na dodatek jeszcze praca, tam wali się wszystko, mam zaległości, zajmuję się nie tym co powinnam i nie tym czym tym chciała.  Do tego wszystkiego nie pamiętam kiedy przespałam całą noc. Bezsenność mnie wykańcza.

Dlatego dziś będą obrazki z moim niewielkim komentarzem. A tak... dla urozmaicenia :)

Moim bohaterem będzie osoba która zrozumie CRM i nauczy nas jego obsługi

A z tym się zgadzam i podpisuje rękami i nogami. Ileż to ja razy jak słyszałam pochwałę mówiłam że jest niezasłużona...

Otwierają oczy ze zdziwienia.


Tak zawsze myślałam i zawsze tak twierdziłam. Teraz tylko dodam że aby wstać i dać sobie radę trzeba widzieć sens w tym co się robi.
Ja poprostu muszę przestać narzekać.

O tak, Rycerzy ci u nas dostatek.


chyba to będzie najlepszy pomysł na jaki wpadłam ostatnio

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz