Dziś na poważnie, bo ile można mówić (myśleć) o diecie i obsesji. Zastanawiałam się nad tym czy lepiej jest działać czy czekać na to co los przyniesie. Z jednej strony jestem osobą, która nie posiedzi na miejscu, która woli robić niż mówić, która oczekuje od innych ludzi tylko dlatego że od siebie oczekuje jeszcze więcej. Z drugiej strony jestem już chyba za stara żeby o wszystko walczyć, stawiać sobie wysokie poprzeczki.
W moim życiu było wiele nadziei, oczekiwań, wyzwań, żądań. Wiele się spodziewałam na wiele liczyłam i w wielu sprawach się rozczarowałam. Kiedyś ktoś mi powiedział, że jeśli czegoś bardzo pragnę to to dostanę, wystarczy na to poczekać i to pielęgnować. Niestety ja nie mam tyle cierpliwości, nie potrafię czekać. Wciąż się tego uczę a mam najlepszego nauczyciela. Jak idzie mi nauka? Chyba kiepsko. W niektórych sprawach jestem wciąż wymagająca, niecierpliwa i szybciej robię niż myślę (a jeszcze szybciej mówię niż myślę), w innych zaś czekam... nie stawiam sobie celów, nie oczekuję, bo nie chcę się rozczarować.
To chyba starość...
... a może dojrzałość...
nie chcę wiedzieć.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz