Otóż na pytania czy faktycznie mam postępować wbrew sobie, wbrew temu co podpowiada mi rozum i serce, w co wierzę, czy mam podporządkować się i stanąć równo w szeregu, milczeć, przytakiwać i i przede wszystkim się nie wychylać? Usłyszałam TAK!
Jakbym w twarz dostała. Mam nie być sobą, mam być nijaka jak wszyscy? To kim ja będę?
Najbardziej szokuje mnie fakt że osoba która mnie zna od tak dawna, z jakiś powodów mnie chyba polubiła, pokochała namawia mnie żebym przestała być już tą osobą.
Ot takie mam wsparcie w najbliższych.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz