Najgorsze jest to że w tej pracy każdy potrafi wytknąć ci błąd, pokazać go, podkreślić i przekazać dalej. Czasami w zakamuflowanej wiadomości dostaję informację o tym co powinnam zrobić żeby lepiej wypadać chociażby w raportach, ale zazwyczaj tej wiadomości nie mam siły już właściwie zinterpretować albo dotyczy sprawy z którą zwyczajnie nie dam rady sobie poradzić.
Jest jeszcze jedna sprawa... dlaczego każdy narzeka że przełożeni tylko wytykają błędy i niedociągnięcia a nigdy nie widzą co się dobrze zrobiło, a sami postępują tak samo?
Na dodatek przeczytałam dziecku opowiadanie o smutku i jest mi... strasznie smutno.
eM

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz