Na dzień dzisiejszy mam prace do d..., chętnie bym z niej zrezygnowała ale jeszcze nie mam sprecyzowanego planu na życie, nie mam alternatywy. Wiem co chciałabym robić, ale nie mam ochoty sama prowadzić firmy, nie mam jeszcze wszystkiego poukładanego i wiem ze skończyło by się jak przedtem.
Akumulatorki ładuję codziennie rano podczas długiego spaceru do pracy. Samochód odstawiłam, lepiej jest mi gdy mijam stare kamienice, ludzi. Dziś się uśmiechałam do wszystkich i o dziwo kilka osób uśmiechnęło się do mnie.
Nie wiem co mam robić. Firmy nie mogę założyć bo skończyłoby się jak poprzednio. Stałabym się pilnowaczką własnych dzieci, kura domowa a to mi nie odpowiada. Musze być wśród ludzi, muszę z kimś współpracować.
Mam na oku pewną dużą firmę ale nie potrafię prosić o koneksje, o załatwienie pracy, o słówko do prezesa, którego też w sumie znam ...
Zostałam poproszona o pomoc w realizacji pewnego projektu. Gdybym miała choć cień szansy na stałą współpracę skakałabym pod sufit. A tak zastanawiam się czy wchodzić w to, czy znowu poświęcić czas i energię dla sprawy, pod którą podpisze się ktoś inny.
Co robić? Pomysły w głowie pęcznieją, jest ich sporo ale decyzji nie potrafię tym razem podjąć.
Co to znaczy? Starzeję się? Ja?? Niemożliwe :)
eM
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz