poniedziałek, 8 grudnia 2014

Jak kłócić się z mężem

Dziś po raz pierwszy od niepamiętnych czasów pokłóciłam się z mężem. Zdarzają nam się drobne sprzeczki, które tak szybko się kończą jak zaczynają. Najczęściej ja jestem ich zapalnikiem a mąż nie przywiązuje do nich zbytniej uwagi.
Tym razem było inaczej. Tym razem problem okazał się niemały bo mówiąc krótko nie mieliśmy z kom zostawić chorego dziecka. Ja zostać w domu nie mogę bo muszę iść do pracy. On zostać w domu nie może bo musi iść do pracy. Dodatkowym moim problemem jest kończąca się umowa o pracę.
Ja nie mogę wziąć wolnego bo:
- kończy mi się umowa i jednak powinnam  być w pracy, wykonywać swoje zadania a nie zostawić wszystko dla zastępcy który i tak moje rzeczy zawali.
- mamy do wykonania zadania na już, czyli trzeba to zrobić nieważne czy jesteś w pracy czy cię nie ma
- mam rozgrzebane rzeczy których zawalenie grozi poważnymi konsekwencjami.
- to czego nie zrobię w pracy i tak będę musiała zrobić
On nie może wziąć wolnego bo:
- on zawsze bierze i zostaje z chorym dzieckiem
- czasami coś musi w pracy zrobić w czym jest niezastąpiony.
Nie umniejszam powagi jego pracy ale taka jest prawda, sam to potwierdził. Więc ręce mi opadają jak kłóci się ze mną o to kto ma zostać z dzieckiem.
Ok, zgodziła się że od stycznia to ja będę chodzić do lekarza, zostawać będę w domu i zajmę się wszystkimi domowymi obowiązkami. Jak to zrobię? Zwyczajnie nie przedłużę umowy, zrezygnuję z pracy, poddam się, odpuszczę....
Na to jednak mój wspaniałomyślny mąż się nie zgadza, zgodził się na zostawanie z dzieckiem, na urlopy i zwolnienia w nagłych przypadkach. Mam nadzieję że o tym nie zapomni przy kolejnym przeziębieniu.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz