poniedziałek, 13 października 2014

Powrót do pracy

Powrót do pracy okazał się dość łagodny. W spokojnej atmosferze (pomyśleć że nie było dziś tylko 2 osób), bez stresu udało mi się dogonić a nawet wyprzedzić pozostałych w jednym zadaniu. Jutro biorę się za kolejne, może takim sposobem w końcu uda mi się od czasu do czasu coś dokończyć. Może jak coś zrobię do końca i nie będzie źle to może ktoś pochwali? 
Yyyyy zagalopowałam się. Po pierwsze nikt u nas w pracy nie chwali, po drugie nigdy nic nikt dobrze nie zrobił! 
Co najwyżej mogę usłyszeć "Coś Miłego".

eM





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz