Nic podobnego.
Jestem zdrowa na umyśle. Jak najbardziej. Stres panujący w korporacji, niemoc i nawał obowiązków jest już tak duży, że chyba przekroczył wszelkie normy. Więc jeśli walczyć się z tym nie da to może czas zaakceptować i polubić.
Gdzie ja znajdę więcej absurdów, decyzji oderwanych od rzeczywistości i ludzi bujających w obłokach? Który z przełożonych jest w stanie kazać pracownikom realizować zadanie, które z założenia nie jest do zrealizowania?
Ale dziś muszę go pochwalić. Powiedział bardzo mądre słowa w odniesieniu do wytycznych kolejnych zadań: A MOŻE DAŁOBY SIĘ JE INACZEJ ZINTERPRETOWAĆ?
No cóż, nie pozostaje mi nic innego jak przy najbliższej okazji zacytować te mądre słowa.
Ach, zapomniałam wspomnieć o słowach jakie dziś usłyszałam na temat pracodawcy. Otóż jest on najlepszym pracodawcą, super i w ogóle bo... płaci i to regularnie! Nic tylko bić pokłony i się cieszyć.
eM

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz