środa, 29 października 2014

Pokonać stres

Niedawno wróciłam ze szkolenia o technikach radzenia sobie ze stresem. Hmm jak dla mnie szkolenie było trochę za późno bo nauczyłam się już z nim radzić. Wypracowałam sobie własne metody, które są bardzo skuteczne. W zależności od rodzaju i nasilenia stresu są to:
- rozmowa z przyjacielem
- wyjście na papierosa (spacer, kilka głębokich oddechów, zmiana otoczenia i przemyślenie zadania "na zimno")
- zdrowa, konstruktywna wymiana zdań (kłótnia) z przełożonym :)
- rzucanie przedmiotami i głośne komentowanie tego co mnie zestresowało
Gdy stres jest bardzo duży i muszę go odreagować po pracy najlepiej sprawdza się ciężka fizyczna praca, np przy pieczeniu chleba lub robieniu bułek drożdżowych. Moim szczęściem jest to że jedyny stres jaki odczuwam związany jest z pracą. W domu odpoczywam i relaksuję się totalnie. Żałuję że takich spokojnych chwil w domu mam bardzo mało, za mało. Najmniej mam go dla siebie samej. 

Wracając do szkolenia... robiliśmy test psychologiczny na rodzaje odczuwanego stresu (czy jakoś tak). Pomijam fakt, że wszystkie wyniki mi wyszły na najwyższym poziomie (co wcale nie jest dobre). Pomijam fakt, że gdy instruktor spojrzał na wyniki stwierdził, że mi już nic nie pomoże. Jednym słowem jestem typem zadaniowca, który najlepiej sprawdza się w pracy pod presją. Im większe jest ciśnienie na jakieś zadanie,tym szybciej i lepiej je zrobię.  A rzucanie przedmiotami?  Tak , w teście wyszło że tak mam i tak powinno być :)
eM


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz