Jestem osobą która nie uznaje półśrodków, która chce wszystko robić dobrze, która walczy z kłodami rzucanymi pod nogi. ALe z wiatrakami już nie chcę walczyć. Nie mam z kim walczyć, nie mam po co walczyć. Pan A Co Ja Mogę nie robi nic, koledzy są w stanie oczy wydrapać aby tylko zrealizować plan. Jaki to ma sens? Do czego to dąży?
czwartek, 5 marca 2015
Dzień powrotu
Po kilkudniowej przerwie jutro wracam do pracy. Boję się, denerwuję, przeraża mnie to. Wszystko dlatego że nie potrafię nabrać dystansu, nie potrafię nieangażować się w to co robię. Nie wiem co z tym fantem robić.
Jestem osobą która nie uznaje półśrodków, która chce wszystko robić dobrze, która walczy z kłodami rzucanymi pod nogi. ALe z wiatrakami już nie chcę walczyć. Nie mam z kim walczyć, nie mam po co walczyć. Pan A Co Ja Mogę nie robi nic, koledzy są w stanie oczy wydrapać aby tylko zrealizować plan. Jaki to ma sens? Do czego to dąży?
Jestem osobą która nie uznaje półśrodków, która chce wszystko robić dobrze, która walczy z kłodami rzucanymi pod nogi. ALe z wiatrakami już nie chcę walczyć. Nie mam z kim walczyć, nie mam po co walczyć. Pan A Co Ja Mogę nie robi nic, koledzy są w stanie oczy wydrapać aby tylko zrealizować plan. Jaki to ma sens? Do czego to dąży?
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz