poniedziałek, 9 marca 2015

Niczego już nie oczekuję

Podobno jak człowiek się z czymś całkowicie pogodzi i niczego od losu już się nie spodziewa, to wtedy to, o czym marzył się spełnia. Podobno. Kiedyś ktoś... w poprzednim życiu... próbował mnie do tego przekonać. Też tak uważasz? Ja byłabym skłonna to potwierdzić, bo znam takie przypadki. Znam mnóstwo opowieści ludzi potwierdzających fakt, że gdy już stracili nadzieję... gdy już pogodzili się z myślą, że jednak się nie da, nie mogą, nie będzie to jednak się spełniało. Znam mnóstwo takich historii...
Tylko dlaczego żadna z nich nie należny do mnie? Dlaczego do mnie nic samo nie przychodzi? Dlaczego nie dzieje się to z moimi marzeniami?
Być może wiem dlaczego... za rzadko się poddaję, za rzadko odpuszczam, za rzadko rezygnuję. Nie mam cierpliwości do czekania aż mi samo skapnie. Wszystko co mam osiągnęłam własną ciężką praca. Wszystko co zobaczyłam, gdzie byłam, mam tylko i wyłącznie dlatego że sama się o to postarałam.
A teraz postanowiłam to zmienić. Postanowiłam się pogodzić z moim losem. Postanowiłam zdobyć prace, w której będę mogła dożyć do emerytury spokojnie robiąc swoje (tu się jednak przeliczyłam). Robię co w mojej mocy aby nie angażować się za mocno w powierzane mi zadania, aby robić je sumiennie, dokładnie i do końca ale nie na 200% jak to mam w zwyczaju. Niestety często się łapię na tym że mi to nie wychodzi. Taka już jestem.
Ale po raz kolejny powtarzam sobie że muszę odpuścić. Więc ODPUSZCZAM!
UWAGA ODPUSZCZAM.
Pogodziłam się już ze swoim życiem, ze swoim losem. Niczego już nie oczekuję, niech będzie co ma być.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz