Łapię się na tym że ciągle narzekam, ale cóż. Mam już dosyć takiego życia. Chcę zmienić pracę, chce zmienić swoje życie. Brakuje mi wyzwań, zapału, nadziei że będzie lepiej. W pracy mówią ze mam depresję, a to jest zwyczajny pracowstręt. W domu chyba tez przechodzę mężowstręt i dzieciowstręt. Chcę już żeby było lato, słońce i dłuższe dni. Poza tym jestem fizycznie zmęczona.
A tak swoją drogą dobił mnie fakt ze ja już z moim własnym mężem jestem od 10 lat. Niedługo będziemy mieć 8 rocznice i wierzcie lub nie ale jakoś mnie to zdołowało. Czuję się stara. Jak stara zrzędząca żonka. Zdołowało mnie to.
Ech brakuje mi wyzwań, brakuje zapału i chęci.
Potrzebuję odmiany.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz