Ostatnio wywiązała się rozmowa i usłyszałam, że kobieta nie może żyć sama, jeśli jest sama to znaczy że jest z nią coś nie tak. Bo człowiek jest istotą stadną i musi żyć w stadzie.
Hmmm zgodzę się że człowiek jest istotą stadną ale od razu że z kobietą jest coś nie tak? Może kobieta tak woli. Może to nie jest jej czas, może ma inne priorytety. Nie każda kobieta ma tyle szczęścia co ja, że może się realizować nie martwiąc o dzieci,rodzinę. Dla mnie nie jest problemem wyjazd na kilka dni czy nawet na tygodniowy urlop bez męża i dzieci. Ja jestem istotą stadną bo muszę mieć ludzi wokół siebie. Ale muszę mieć też czasami cisze i spokój, pobyć sama, ze swoimi myślami.
Może faktycznie ze mną jest coś nie tak? Może nie nadaję się do zycia w rodzinie. Może ja potrzebuję przestrzeni, ludzi, rozmów, całego świata. A tylko czasami wolę zamknąć się w pokoju, usiąść w fotelu z książką w ręku. Wyłączyć telefon, wyłączyć komputer i być dama ze sobą.


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz