Dotarło to do mnie wczoraj. Poczułam się jakbym odkryła przynajmniej Amerykę. Dziś jestem świadoma że jest to stara prawda.
1. Kobieta zajmuje się domem i dziećmi bo musi, to naturalne. Facet zajmuje się dziećmi dla swojej kobiety.
2. Jeśli facet wyjeżdża "za pracą" nie pyta żony czy sobie poradzi tylko kalkuluje ile jej kasy przelewać i jak często. Jeśli kobieta chce wyjechać w takim samym celu to nie dość ze mąż, to również najbliższe otoczenie napiętnuje ją. Facet przecież sobie nie poradzi. "Jak to, chcesz zostawić dzieci?"
3. Kobieta swoje cele, pasje, plany, marzenia musi zawiesić na kołku bo ktoś musi się dziećmi zajmować. Facet najpierw myśli o sobie bo go nie blokują dzieci.
Zadaj pytanie ojcu co najbardziej lubi jeść dziecko, jaką bajkę (nie w TV ale książkę) lubi najbardziej, jaki kolor lubi i jak ma na omie jego przyjaciel. Ojciec wiedzieć nie będzie. A matka do każdej odpowiedzi doda ci jeszcze fajną historyjkę z życia dziecka.
Szlag mnie trafił wczoraj jak do tego doszła.
Moje plany, kariera, marzenia zawiesiłam na kołku. Jestem strasznie przygnębiona i rozżalona. To nie fer!!

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz