środa, 8 lipca 2015

Nowa

Pojawiła się u nas kilka miesięcy temu. Koleżanki i koledzy zaczęli o niej szeptać. W dziewczynach nie wzbudzała sympatii, ja starałam się nie uprzedzać. Byłam miła, pomocna... starałam sie pomóc. Doszło do tego, że tylko mnie prosiła o pomoc.
Kiedy wszystkie dziewczyny już miały jej dosyć ja jej broniłam. Myślałam, że to może przez epatowanie kobiecością, mini spódniczka i dekolt do pępka. Pupą kręciła jak karuzelą, nachylała się odsłaniając tą resztkę cycków, które miała zasłonięte. Myślałam że to przez typowo kobieca zazdrość. Myślałam, że się uprzedziły. Potwierdziła się jednak moja nieumiejętność oceniania ludzi. Zawsze się na początku mylę.
Myślałam tak do czasu... aż zrozumiałam że tak zakłamanej istoty w życiu ne widziałam. Zakuty łeb to mało powiedziane. Egoizm do kwadratu a naw3et do sześcianu. Dołączyłam do grona kpiących i wyśmiewających.
Sytuacja z dziś... wchodzisz do biura, najpierw widzisz cycki a potem twarz.
Cóż... ona ma wyglądać , nie musi pracować.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz