Rok 2016 poszedł w zapomnienie a nastał całkiem nowy, świeżutki, obiecujący rok 2017. Nie będzie podsumowań bo i po co? Za to będzie wyzwanie.
Mówią, że jestem uparta, bywam konsekwentna, że jak się czegoś uczepi to nie odpuszczę aż tego nie skończę. Tak więc postanowiłam sprawdzić czy to prawda. Znalazłam fajny obrazek, w którym jest 365 punktów z zadaniami, które ponoć mają doprowadzić do szczęścia. Postanowiłam się nimi kierować więc codziennie będę je opisywać.
Dzień 1 (wczoraj)
Ubierz coś ulubionego - moje ulubione legginsy, dawno ich nie nosiłam a zawsze je lubiłam.
Dzień 2 (dziś)
hmmm po pierwsze chcę się zapisać na kurs fotografii
po drugie dziś się zapisze do biblioteki internetowej z książkami biznesowymi :)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz